Stop complaining ! PL|EN

0 Shares
0
0
0
*Scroll down to read in English*

Każdy z nas zna chyba osobę, która wiecznie narzeka, bo w pracy ludzie ją denerwują, w szkole nauczyciele, potem w domu za dużo nauki, a druga połówka miała czelność jej nie odpisać przez godzinę, bo była ze znajomymi. Ponadto wyobrażacie sobie, że wracając do domu musi zrobić pranie i jeszcze posprzątać ? Twierdzi, że jest gruba, ale na siłownie nie chce jej się iść, bo po co – to i tak nic nie da. Osobę, która dostaje tygodniowy urlop i wyjeżdża na wakacje, ale jeszcze przed nimi mówi o tym, że jak wróci, to będzie niezwykle zmęczona, bo przecież na wakacjach będzie ciągle na nogach. Osobę z którą kiedy się spotkamy, słyszymy tylko o tym, jak bardzo zirytowała ją matka, facet, ponoć dobra przyjaciółka i koleżanka, z którą pomimo braku czasu, spotyka się każdego dnia. Jak wiele rzeczy można jeszcze wymieniać… Odechciewa mi się wszystkiego, gdy słyszę ciągłe narzekania i staram się unikać takich osób szerokim łukiem. Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie wszystko zależy od nas, ale większość rzeczy owszem. Dlaczego więc zamiast narzekać, nie ruszymy tyłka i czegoś z tym nie zrobimy ? Czasami mam wrażenie, że jak mam gorszy dzień i komuś o tym mówię, to po prostu przesadzam. Sama lubię i chcę słuchać o cudzych problemach, mając nadzieję, że im jakoś pomogę, ale nie gdy słyszę je od jednej osoby każdego dnia. Wiem, że ja czasami również wyolbrzymiam. Każdemu się zdarza, ale jak ktokolwiek ma być szczęśliwy, skoro zauważa jedynie to co złe, a z najnormalniejszych rzeczy robi wielkie udręki ? Kiedyś taka byłam: narzekałam, użalałam się nad sobą…do tej pory nie wiem, jak tak mogłam, przecież to musiało być niezwykle uciążliwe ! Osobiście cieszę się, że już z tego wyrosłam i nie jestem jedną z tych osób, które jedyne o czym mówią, to jak źle jest im w życiu, bo..żyją (?). Zastawiam się nad swoim zachowaniem bardzo często i wiem, że nie jestem idealna, ale to co mi się nie podoba w moim życiu albo we mnie samej, staram się zmienić, a jeśli jest to niemożliwe, to po prostu to zaakceptować. Czy nie macie czasami wrażenia, że niektórzy ludzie, którzy mogą mieć naprawdę spokojne życie, szukają problemów w niczym ? Zupełnie jakby narzekanie i robienie z siebie wielkiej ofiary było ich hobby. Cieszmy się życiem, a przynajmniej starajmy się każdego dnia zauważać coś, co może sprawić, że się uśmiechniemy. Każdy ma prawo do gorszego dnia, to oczywiste, ale jaki jest sens ciągłego użalania się nad sobą ?
Odchodząc od tematu, nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa, że coraz więcej sklepów wprowadza do swojego asortymentu kolekcje spodni Petite i niektóre idealnie pasują na moje 155cm wzrostu. Nie muszę się obawiać o podwijanie nogawek czy skracanie ich. W końcu !
I znów zmieniłam kolor włosów, musiałam. Teraz są zbyt ciemne, jednak będę stopniowo rozjaśniać. Bo wątpię, że uda mi się do nich ładnie opalić, haha. Zdjęcia na dole nie są przerobione pod żadnym względem, po prostu światło słoneczne mi dopisało. 
_____________________
Every one of us knows a person who is always complaining because in the work people annoys him, at school teachers, then at home there is too much learning, and her beloved did not answer for a message for one hour, bacause was out. In addition, do you imagine that when going home, he must do laundry and clean up? He claims to be fat, but he does not want to go to the gym because it has no sense for him. A person who gets a week’s vacation and goes on holiday, but before they say that when he comes back, it will be extremely tired, because he will still be walking on this holiday. The person who when we meet, she talks about how much her mother ennoyed her or boyfriend, friend, colleague with whom despite the lack of time, meets each day. How many things can still be exchanged … I am overwhelmed when I hear continuous complaints and try to avoid such people with a wide bow. I know perfectly well that not everything is up to us, but most things are. Why instead of complaining, we will not move our ass and do something about it? Sometimes I get the feeling that when I have a worse day and I tell someone about it, I just exaggerate. I like to listen people’s problems, hoping that I can help them somehow, but not when I hear them from one person every day. I know that sometimes I also exaggerate. Everybody does, but how we can be happy, when we only observe what is wrong, and from the most normal things he makes great anguish? I used to be like this: I complained, I was pissed myself … so far I do not know how could I, it must have been extremely annoying! Personally, I’m glad that I’ve grown out of it and I’m not one of those people who just say what it is, how bad they are in life because they live. I think aboyt my behavior very often and I know I’m not perfect, but what I do not like in my life or myself, I try to change, and if that is not possible, then just accept it. Do not you sometimes have the impression that some people who can have a really peaceful life are looking for trouble in nothing? It was as if hugging and making a big sacrifice was their hobby. Let us enjoy life, or at least try every day to notice something that can make us smile. Everyone has the right to a bad day, it’s obvious, but what is the sense of continuous self-pity?
Moving away from the subject, you do not even know how happy I am that more and more stores are introducing Petite trousers to their assortment, and some of them perfectly fit my 155cm height. I do not have to worry about twisting my legs or shortening them. Finally !
And I’ve changed the color of my hair againg, I had to. Now they are a litle bit too dark, but I will gradually lighten. Because I doubt I’ll be able to burn them nicely, haha. The pictures at the bottom are not reworked in any way, just the sunlight.

Shirt: Primark 
Trousers: New Look
Boots: Deichmann 
Bag: no name

0 Shares
0 comments
  1. niestety znam taką osobę i przybywanie z nią jest strasznie męczące.. człowiek powinien cieszyć się życem, każda chwilą, a takie osoby marnują tyle czasu na narzekanie.. masakra. Jestem ciekawa czy kiedykolwiek ten ktos zrozumie, że źle robi i zacznie doceniać wszystko i myśleć pozytywnie.. 😉
    zdjęcia super! 🙂 wyglądasz bardzo ładnie, a połączenie koloru Twoich włosków i niebieskiej bluzeczki jest mega! 😀

  2. Ha Ha, chyba każdy z nas zna chociaż jedną taką marudę. 🙂
    latte90.simplesite.com

  3. Takie narzekające osoby tylko dobijają człowieka. Najlepiej trzymać się z dala zanim się "zarazimy" Piękny zakątek do zdjęć

  4. Tez nie lubię narzekaczy, którzy ciagle kwękają i stękają, jakim jest źle. Na szczęście nie mam wokół siebie takich osób, staram się otaczać ludźmi, którzy wnoszą coś pozytywnego w moje życie. I pomimo tego, ze wśród nich nie ma samych optymistów, to narzekaczy nie nie ma. P.S. Śliczne fotki🙂

  5. Podpisuję się pod Twoim wpisem rękami i nogami! Nie znoszę wiecznie marudzących, niezadowolonych z życia osób, którzy zapominają, że są kowalami swojego losu i że jak sobie pościelisz i tak dalej. Oczywiście są sprawy niezależne do nas, ale to poważne wyjątki jak choroba, śmierć bliskiej osoby itp., natomiast takie błahostki, o których piszesz to po prostu codzienność i każdy musi przejść ją sam, a im lepsze nastawienie, tym będzie łatwiej.
    Jeśli zechcesz podeślę ci mój osobisty "Manifest" na ten temat ;)PS: Piękne rude włosy. Z chabrową bluzką wyglądają obłędnie.
    Pozdrawiam,
    Szufladopółka

  6. Nie lubię ludzi którzy ciągle narzekają, ale z drugiej strony sama czasem mam taki dzień ze mam ochotę po narzekać :d
    Świetne zdjęcia

  7. Znam dużo ludzi, którzy narzekają na tak wiele – w sumie mało ważnych spraw. Gdyby chociaż to było coś naprawdę poważnego, a tu co? Coś się zepsuło, coś kupiłam co mi się nie podoba etc. Męczące, naprawdę męczące 🙂

  8. Nawet nie wiesz jak się z Tobą zgadzam! Takie osoby niepotrzebnie ciągną w dół, więc najlepiej się od niech odseparować, bo przebywanie przez dłuższy czas w takim towarzystwie wpływa też na nas samych, a powszechnie wiadomo, że "wchodząc między wrony…"
    A co do długości spodni, już nie mogę się doczekać, aż będą dostępne od ręki w każdym sklepie, bo mimo iż jestem wyższa niż Ty, to problem mam ten sam 😀
    Pozdrawiam 😉

  9. Co racja to racja ludzie wyolbrzymiają pewne rzeczy. Ale z drugiej strony jest tu ziarno prawdy. Niestety sama widzę to po sobie. Brakuje mi czasu dla siebie. W pracy kiedy ludzi nie ma nadrabiam wpisy. Wstaję codziennie o 4 rano wychodzę z domu ok 5 aby dotrzeć do pracy.. w domu z pracy wracam dopiero ok19 i tak naprawdę wtedy mogę na chwilę usiąść bo jestem codziennie 15 godzin na nogach. Jem obiado kolację , wanna coś skrobię na blogu i padam na 4 łapy
    Niestety tak się potoczyło nie narzekam jako tako ale brakuje mi czasu aby żyć więcej odpocząć a póki co pracy zmienić nie mogę.

  10. ja sama tak narzekałam :p dopóki nie poznałam osób, które narzekają i nie zrozumiałam,że jest to okropne! Także staram się cieszyć teraz z każdej małej rzeczy i nie narzekać – no chyba,że jest powód :p Ja mam koleżankę, która wiecznie nie ma na nic czasu i ciągle narzeka. Oczywiście obowiązki ma, ale ja wychodzę z założenia,że da się w miarę rozplanowac wszystko. Pracowałam po 10 godzin i miałam czas by ugotowac obiad, zrobić trening, prowadzić bloga i pisac dodatkowo artykuły 🙂

  11. Ja jestem straszną marudą. ;P
    Twój kolor włosów fajnie komponuje się z tą niebieską bluzeczką. 🙂

    Może wspólna obserwacja?;*
    xxveronica.blogspot.com

  12. też kiedyś tak narzekałam i z tego wyrosłam. 😀 cieszenie się z małych rzeczy, jest o wiele lepsze! 😀 super stylizacja, kolor włosów piękny!

  13. Bardzo ci pasuje ten kolor włosów! <3

    A co do posta – ja mieszkam z największą marudą jaką spotkałam w swoim życiu czyli moją babcią. Narzeka na wszystko, we wszystkim widzi problem. Mam tego dosyć i przez to żyję w ciągłym stresie oraz poddenerwowaniu. Bo niby nie powinnam zwracać uwagi, ale jak non stop się słucha tego samego, bo druga strona jest wiecznie niezadowolona, to naprawdę cierpliwość może się skończyć.

    Buziaki :*
    Lina Nastya
    http://lina-nastya.blogspot.com/2017/04/wiosenny-haul-essence.html

  14. O narzekających ludzi łatwo, kiedyś ktoś powiedział, że to mentalność naszego narodu. Każdy czasem musi ponarzekać, ale na dłuższą metę to jest nudne i nie ma sensu przebywać w takim towarzystwie, to źle potem na nas wpływa, nawet jeśli jest się pozytywnie nastawionym 😉

    To mówisz, że powoli nie będę musiała podwijać spodni 😀 ekstra 😀

  15. Niektórzy narzekają z nudów, bo nie mają nic ciekawego w życiu do zrobienia. Ślicznie wyglądasz w tej kobaltowej bluzeczce 🙂

  16. Taaak, też znam marudów. Spędzanie z takimi zbyt wiele czasu nie wpływa pozytywnie na nikogo.

    Lubię kolor Twoich włosów. Miałam kiedyś coś podobnego, zresztą czego ja nie miałam na włosach;D

  17. Ja potrafię narzekać, nawet bardzo dużo czasami, ale narzekając śmieję się i żartuję więc to chyba nie tak źle 😛
    Ślicznie wyszłaś na zdjęciach. Boski kolor włosów, też kiedyś taki miałam 😀

  18. zgadzam się w 100% chociaż muszę się przyznać, że często narzekam na to co mam, jednakże później zdaję sobie sprawę, że to w jakieś sytuacji jestem, to nie jedna osoba chciałaby być 😉 warto ciągle myśleć pozytywnie 😉

    co powiesz na wspólną obserwację? ja już i to z ogromną chęcią! pozdrawiam
    http://justemsi.blogspot.com/

  19. Super wyglądasz. Widać, że jesteś bardzo pozytywną osobą i nie masz znajomych smutasów 🙂 Tak trzymaj 🙂
    Ostatnio zmieniłam towarzystwo na mega wesołe i pełne energii dziewczyny i tak jak one jestem ciekawa świata i chce mi się żyć. Wcześniej przebywałam z takimi marudami i tez mi się udzielało 😀

  20. Jejku jak ja nie lubię takich osób. Wszystko źle, niedobrze, nie tak jak one by chciały. A najgorsze jest to, że w sumie nie wiadomo jak im dogodzić, bo zawsze jest coś nie tak.

    Bardzo podoba mi się kobaltowa bluzeczka 🙂

  21. Oj nie lubię ludzi, którzy narzekają 🙂 Jestem tego zdania, że z każdej sytuacji trzeba widzieć coś pozytywnego bo zawsze może być gorzej 🙂

  22. Ja uznaję dwie zasady:
    1) Zacznij od siebie i sam/a nie narzekaj
    2) Wyeliminuj takie osoby z otoczenia – nie baw się w zbawianie.
    🙂

  23. śliczna koszula, uwielbiam chabrowy 😉 świetnie wyglądasz!
    masz rację, dużo ludzi lubi ciągle narzekać i doszukiwać się dziury w całym, ale nic nie robią w kierunku aby rozwiązać powód swoich narzekać 😀

  24. Tylko nieszczęśliwi ludzie narzekają! Jak można narzekać na wszystko? No właśnie. Ja uważam, że małymi rzeczami trzeba się cieszyć, a jest ich tak dużo, że nie ma czasu na narzekanie 🙂
    Trzeba się izolować od takich osób, gdzie to nie jest łatwe, bo jeżeli pracuje się z nimi na przykład, to trzeba wszystko wpuszczać jednym uchem, a drugim wypuszczać 🙂
    Buziaki kochana, pięknego poniedziałku :*
    S.P Też jestem w Anglii, mieszkam tu 🙂

  25. masz rację 🙂 w pełni się z Tobą zgodzę. Osobiście nie znoszę narzekania. Niczemu dobremu to nie służy, a jedynie rujnuje nastrój- i osobie narzekającej i wszystkim dookoła 😉
    lepiej brać życie takim jest i cieszyć się chociażby z najmniejszych rzeczy 🙂

    ładna stylizacja 🙂
    pozdrawiam :*

  26. och nie znoszę takich wampirów energetycznych!!! wiadomo, każdy ma prawo mieć gorszy dzień.. ale mimo tego zamiast się zadręczać trzeba szukać pozytywnych stron każdej sytuacji.

    super zdjęcia, bardzo pasuje Ci kobaltowy kolor 😉

    Dziękuje za wizytę i komentarz u mnie i zapraszam częściej,
    Może wspólna obserwacja?
    Jeśli tak, daj znać u mnie. Pozdrawiam 😉
    http://perfectlyimperfect92.blogspot.com/

  27. O tak! Narzekanie, narzekanie i jeszcze raz narzekanie. Wśród swoich znajomych mam takie osoby, które żyją samym narzekaniem, a jak nie pomarudzą to nie mogą usiedzieć. Obawiam się, że to wchodzi w jakiś nawyk? Uzależnienie? Nie wiem. Cokolwiek to jest, to mnie przeraża. Wiadomo, że każdy ma gorszy moment/dzień/kilka dni, ale są osoby które od x miesięcy NIC nie robią tylko wiecznie to nie tak, tamto nie tak, a to nie bo i wszystko "NIE". Słuchać się odechciewa. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że niektóre osoby łatwo przewidzieć o czym dzisiaj ponarzekają, a tematy lecą jak błędne koło..
    stylizacja na plus, super kolorki!

  28. Czasem zdarza mi się narzekać, ale staram się szybko wyłączyć moją "wewnętrzną jędzę" 😀 a niestety są ludzie, którym weszło to w krew i jest to strasznie męczące. Świetna bluzka 🙂

  29. Narzekanie jest be, zwłaszcza gdy akurat masz lepszy dzień, cieszysz się ze słońca z oknem, a tu ktoś nawija o swojej zgadze, szefie spod ciemniej gwiazdy i przypalonych kotletach;p Potrafi zrobić dzień…

  30. Miałam takiego przyjaciela. Nie ważne, co by nie było musiało mu się nie podobać. Codziennie narzekał na życie, jaki jest nieszczęśliwy. A jak było coś miłego to nagle zaczął mówić, że to nic i dalej smęcił :/ Starałam mu się pomóc, ale to na nic. Teraz nam się kontakt jakoś urwał :c
    Pięknie wyglądasz! Kolor koszulki bardzo pasuje Ci do włosów 🙂

  31. Sama czasami jestem taką marudą, że aż sama mam siebie dosyć xD Na szczęście nie zdarza mi się to często 😀 Ładna stylizacja 🙂
    na-wrotkach.blogspot.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You May Also Like