My order from Rosegal PL|EN

0 Shares
0
0
0
*Scroll down to read in English*
Niecały tydzień temu wróciłam w końcu po miesiącu do Anglii i próbuję się tutaj na nowo odnaleźć, chociaż muszę przyznać, że czuję się całkiem jak u siebie. Nie spodziewałam się tego, ale naprawdę lubię bycie niezależną, chociaż równa się to nieco z samotnością i jakimiś problemami. Oczywiście po powrocie nie obeszło się bez przygód, bowiem przez ‘wielkie śniegi’ nie mogłam dostać się z lotniska do domu i ostatecznie musiałam wziąć ubera, nad czym nadal ubolewam. Od kilku dni szukam pracy, więc trzymajcie kciuki, bo bez niej długo tutaj nie wytrzymam, co jest raczej oczywiste, poza tym nie lubię siedzieć i nic nie robić zbyt długo. 
Dzień przed moim wylotem dostałam swoją paczkę od Rosegal i no cóż, uczucia mam mieszane. Zamówiłam dużą, siwą torbę, którą uwielbiam, bo jest naprawdę pojemna i idealnie pasuje do mojego płaszczyka, jest zrobiona z dość dobrego materiału i jej jedynym minusem jest praktycznie brak zamknięcia, dlatego telefon czy portfel najlepiej schować na samym dnie. Brakowało mi jednak takiej dużej, pojemnej torby, a ta idealnie się sprawuje. Wychodząc dzisiaj na miasto, zabrałam właśnie ją, wrzuciłam tam swoje cv, wszystkie potrzebne rzeczy i swojego Canona, a nadal miałam dość dużo wolnego miejsca, jest więc idealna na jakiekolwiek wyjazdy czy książki. 
Drugą rzeczą jest sweterek i tutaj bardzo się zawiodłam. Wyglądał niemalże perfekcyjnie na zdjęciu, które znalazłam na stronie sklepu. Mój pierwszy ciuch zamówiony z chińskiego sklepu, jak wiecie, wypadł idealnie, dlatego postanowiłam tym razem również postawić na coś do ubrania. No cóż, tym razem nie nadaje się on do noszenia ani trochę. Okazało się, że rozmiar który zamówiłam, jest dwa razy większy niż powinien. Ponadto sweterek wygląda tak, jakby była noszona już kilkanaście razy przez kogoś, jest niezwykle rozciągnięty. Nie zapominajmy również o tym, że przyszedł brudny. Czekałam z tym postem kilka dni, bo pierw wyprałam go z nadzieją, że może da się to sprać, niestety, pozostał w takim samym stanie, więc nadaje się tylko do wyrzucenia. 
Wychodząc dzisiaj na miasto z Moniką, zabrałam aparat i w międzyczasie rzuciłam krótkie ‘okej, to teraz czas na kilka zdjęć’ i tak wrzucam Wam kilka fotek z tego, jak sprawuje się moja torebka, na dole znajdziecie również zdjęcia nieszczęsnego sweterka. 
___________
Less than a week ago, I finally came back to England after a month and I am trying to find myself here again, although I must admit that I feel quite at home. I did not expect it, but I really like being independent, although it’s a bit of loneliness and obviously there are some problems. Of course, my way back home here was not without adventure, because I could not get from the airport to the house and finally I had to take a uber, which I still regret. I have been looking for a job for a few days, so keep your fingers crossed, because without it I can not stand it for a long time, which is quite obvious, and I do not like to sit and do nothing too long.
The day before I left I got my package from Rosegal and well, I have mixed feelings. I ordered a large, gray bag, which I love, because it is really roomy and fits my coat perfectly, is made of quite good material and its only downside is virtually no closure, so the phone or wallet is best hidden at the bottom. I did not have such a large, capacious bag, but this one works perfectly. When I left today for the city, I took her, put in her cv, all the necessary things and my Canon, and still had enough free space, so it is perfect for any trips or books.
The second thing is a sweater and I was disappointed here. It looked almost perfect in the picture I found on the store’s website. My first piece of clothing ordered from a Chinese store, as you know, was perfect, so I decided to put something on clothes this time. Well, this time it is not good enough to wear. It turned out that the size I ordered was twice as large as it should have been. In addition, the sweater looks like it was worn several times by someone, it is extremely stretched. Let’s not forget also that it came dirty. I waited several days with this post, because I first washed it with the hope that it could be washed, unfortunately, it remained in the same condition, so it is only suitable to be thrown away.
When I went to town with Monika today, I took the camera and in the meantime I gave a short ‘okay, now it’s time for a few photos’ and so I throw you a few photos of how my bag works, you’ll also find photos of the unfortunate sweater at the bottom.
Bag <click>, Sweater <click>
0 Shares
0 comments
  1. Chińskie rzeczy często zawodzą, więc trzeba być przygotowanym na ewentualne niedogodności – kiedyś zamówiłam sobie koszulkę z logiem ulubionego serialu w rozmiarze S, a dostałam za to XXL z przyklejoną metką ,,S".

  2. Torebka jest rewelacyjna! Uwielbiam takie wielkie torby 🙂
    Sama jeszcze nigdy nic nie zamawiałam z chińskich sklepów, ale gdy patrzę na takie produkty jak Twój sweterek to chyba nieszybko się na to zdecyduję 🙂

  3. Lipa z tym swetrem, ale próbowałaś do nich pisać w tej sprawie. Ja mam dobre doświadczenia z chińskimi sprzedawcami (na ebay) w przypadku problemowych zamówień. Starają się naprawić szkody.

  4. Nie zamawiałam jeszcze z Chin nic dla siebie do ubioru, ale dla synka – tak. I muszę przyznać, że 95% zakupow spełnia moje oczekiwania. Zawsze przeglądam feedback 🙂 Twój sweterek rzeczywiście felerny. Oby drugi raz się to nie powtórzyło 🙂

  5. Ślicznie kochana wyglądasz! <3
    Szkoda, że sweterek dotarł do Ciebie w takim stanie. Niedawno miałam do czynienia z podobną sytuacją, tylko zamiast sweterka łupem padł mój kożuszek.
    Oczywiście, pomagam-klikając.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

  6. niestety przekonałam się już nie raz, że od nich warto zamawiać jedynie dodatki. Miałam taki sam problem z bluzeczką to w odpowiedzi od nich w mailu dostałam info, że nic nie mogą zrobić.

  7. Miesiące naprawdę dużo Ale z pewnością przyzwyczaisz się. Bardzo fajna stylizacja i będę za ciebie trzymać kciuki abyś znalazła pracę.

  8. Ciekawe zamówienie aczkolwiek bardzo szkoda ze sweter stał się takim nie wypałem. Rozmiar to jeszcze pół biedy ale co to za ślady? wygląda to koszmarnie! lubię rosegal ale nie zamawiam tam ubrań, dodatki i inne takie to tak 🙂
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

  9. Posiadam taką torbę tylko, że czarną i sprawuje się mega mega dobrze! Wszystko się mieści to fakt 🙂 Jednak to zamknięcie jest utrudnieniem.. bo jakby nie było strach postawić torbę żeby nic się z niej nie wysypało. Sweterek fajny szkoda że za duży, a to że brudny to w ogóle tragedia.. nie myślałaś nad zwróceniem go?

  10. Również wolę pracować niż siedzieć w domu.
    A co do rzeczy z tego sklepu to warto dokładnie czytać opis z jakiego materiału dany produkt jest wykonany i jakie są jego dokładne wymiary. U mnie zazwyczaj wszystko się zgadza i już po zdjęciach ze sklepu można czasem ocenić czy coś jest warte zamówienia 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You May Also Like