Red – my color of the year – Bonprix PL|EN

0 Shares
0
0
0
*Scroll down to read in English*
Witajcie kochani. 
Mam nadzieję, że Wasz styczeń jest taki, jaki sobie wymarzyliście. Jak tam Wasze postanowienia noworoczne? Nadal w nich trwacie, czy być może zapał jest już mniejszy? Ja jak co roku nie zrobiłam sobie swojej listy. Mam swoje plany, ale one są w mojej głowie od dłuższego czasu i muszę tylko znaleźć siłę, aby zacząć działać. Pokonać swoje lenistwo. Nadal szukam takiego ogniwa zapalnego, które popchnie mnie do działania. Wczoraj jednak obudziłam się z myślą, że ono samo nie nadejdzie i być może czas zacząć coś robić ze swoim życiem. Powiedziałam sobie to, co ciągle powtarza mi moja kochana mama: ‘Zacznij żyć, dziewczyno!’, ale okazuje się być to dla mnie trudniejsze niż myślałam. Bardzo często właściwie mam takie dnie pełne motywacji, ale strasznie słomiany zapał i muszę zacząć nad tym pracować, bo ileż można czasu spędzać w łóżku, oglądając kolejne seriale? 
Z tego co się orientuję, kolorem roku dwa tysiące dziewiętnastego (cholera, zdajecie sobie sprawę, że za rok będzie dwa tysiące dwudziesty rok? To brzmi strasznie niewiarygodnie! Niedawno miał być przecież ten słynny koniec świata w roku dwa tysiące dwunastym!) jest living coral. Bardzo ładny, podoba mi się, mogłabym sobie pomalować jedną czy dwie ściany w salonie na ten kolor. Jednakże ja stawiam na czerwień, która ostatnio dominuje w mojej garderobie. Wszyscy wiedzą, że lubię kolory. Niebieski płaszcz? Dlaczego nie! (sprawdź TUTAJ). Jak wiecie farbuję swoje włosy na rudo od dłuższego czasu i uwielbiam ten kolor, nie zamierzam go zmieniać w najbliższej przyszłości (chociaż myślałam o różu również) i zawsze myślałam, że czerwień będzie się zlewać z moimi włosami, więc uciekałam od niej. Aż nagle jakieś wyższe siły zainterweniowały i sprawiły, że oszalałam na punkcie tej barwy. Moi znajomi ciągle powtarzają, że czerwień należy do mnie, co swoją drogą brzmi zabawnie. 
Kolor ten zawsze kojarzył mi się z miłością. Według niektórych stron internetowych, jest to kolor radości również. Miłości w moim życiu nie brakuje. Mam świetnych przyjaciół, kochaną rodzinę, nie potrzebuję więcej. Czasami radość jednak ukrywa się się za ciemnymi chmurami, więc mam nadzieję, że szczęśliwie będzie ona wyglądała zza chmur o wiele częściej i postaram się temu pomóc. I Wam również życzę, byście byli radośni. W tym roku, kolejnym, za pięć lat i dziesięć. 
A na zdjęciach prezentuję Wam top, który dostałam we współpracy z Bonprix kilka miesięcy temu. Muszę przyznać, że ten sklep jest jednym z moich ulubionych, chociaż trzeba uważać na rozmiary. Na szczęście nauczyłam się tego, po swojej pierwszej paczce od nich, gdy sukienka okazała się być minimalnie za duża. Poradziłam sobie jednak z tym (sprawdź TUTAJ).  Spodnie, które zakupiłam chyba w New Yorkerze, idealnie moim zdaniem dopasowały się do niego. Ach i w ostatnich miesiącach pokochałam buty z wysokim obcasem, chociaż czasami naprawdę żałuję, że zakładam je na kilkugodzinne wycieczki do centrum handlowego! 
Jaki kolor jest Waszym ulubionym? Lubicie Bonprix?
___________________
Hey there!
I hope your January is what you dreamed of. How are your New Year’s resolutions yet? Are you still stuck in it, or maybe the enthusiasm is already smaller? As every year, I did not make my own list. I have my plans, but they have been in my head for a long time and I just need to find the strength to start working. Overcome my laziness. I am still looking for such an inflammatory link that will push me to action. Yesterday, however, I woke up thinking that it would not come alone and maybe it’s time to start doing something with my life. I told myself what my beloved mother always repeats to me: ‘Start living, girl!’, But it turns out to be harder for me than I thought. Very often, actually, I have such full days motivated, but I have a terribly eager enthusiasm and I have to start working on it, because how much time can I spend in bed watching more TV series?
From what I know, the color of the year two thousand and nineteenth (hell, you know that in a year will be two thousand and twenty? This sounds terribly unbelievable! It was supposed to be this famous end of the world in year two thousand twelve!) is living coral . Very nice, I like it, I could paint one or two walls in the living room on this color. However, I put on red, which has recently dominated my wardrobe. Everyone knows that I like colors. Blue coat? Why not! (check HERE). As you know I dye my hair on ginger for a long time and I love this color, I do not intend to change it in the near future (although I thought about pink too) and I always thought that red would blend with my hair, so I was running away from it. Suddenly, some higher forces intervened and made me go crazy about this color. My friends keep repeating that the red belongs to me, which sounds a little bit funny.
This color has always been associated with love. According to some websites, it’s a color of joy too. There is no shortage of love in my life. I have great friends, a lovely family, I do not need more. Sometimes the joy is hidden behind dark clouds, so I hope that happily it will look from behind the clouds much more often and I will try to help it. And I wish you too, that you would be happy. This year, the next, in five years and ten.
In the pictures I present to you the top, which I got in cooperation with Bonprix a few months ago. I must admit that this store is one of my favorites, although you have to be careful with sizes. Fortunately, I learned this after my first package from them, when the dress turned out to be slightly too big. However, I managed this pretty good (check HERE). The pants that I bought in New Yorker probably, ideally suited to it. Ah, and in recent months I have loved shoes with a high heel, although sometimes I really regret that I put them on a few-hour trips to the shopping center!
What color is your favorite? Do you like Bonprix?
Top: Bonprix, Trousers: New Yorker, Shoes: CCC
0 Shares
0 comments
  1. U mnie zapał nie osłabł,realizuje swoje cele,zresztą podobnie jak Ty nie zrobilam swojej listy noworocznych postanowień 😊
    Pięknie wyglądasz ,Lubie czerwony,w tym sezonie wole jednak bordowy ☺
    Kojarzę Bonprix rok temu kupiłam tam kurtkę i jak narazie świetnie mi się nosi ☺
    Pozdrawiam
    Lili

  2. Też mam słabość do lampasów. Mam już kilka par spodni i legginsów. Bardzo fajne zdjęcia sobie zrobiłaś, ten kolorowy street art jest super. Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie na chicbykate.com

  3. Lubię czerwień – dodaje mi energii:D A co do tek kopniaka motywacyjnego to wiesz…jak naprawde nie będziesz chciała, to nic Cię nie zmusi;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  4. To prawda czerwień idealnie podkreśla Twój przepiękny odcień włosów! 🙂
    Moja garderoba jest zróżnicowana kolorystycznie, z czego bardzo się cieszę.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili!

  5. Świetne zdjęcia i super stylizacja! Bardzo spodobały mi się Twoje spodnie *.*
    Pozdrawiam oraz dziękuję za odwiedziny ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

  6. Plany, które zapalnowałam na ten rok zaczęłam spełniać. Aż jestem w szoku, że nie skończyło się tylko na zamiarach. Bardzo lubię czerwony kolor, taki podstawowy jak dla mnie. Świetna stlizacja. W czerwieni Ci do twarzy 🙂
    Pandora.

  7. Cudownie! Kocham czerwień, uwielbiam ten kolor 🙂 od takiej naprawdę krwistej po bordową <3 Wspaniałe zdjęcia, cudowna stylizacja 🙂
    Pozdrawiam ciepło ♡

  8. Jak ja kocham taki kolor włosów! Sama miałam taki ale niestety mi aż tak bardzo nie pasowały. Twoi znajomi mają racje twoim kolorem jest kolor czerwony! ☺️

  9. Moje dieciństwo upłynęło pod znakiem bonprix i innych katalogów z ciuchami. Jak byłam dzieckiem, lubiłam je sobie przeglądać i projektować stylówki dla lalek. ;D
    Btw wyglądasz ślicznie. 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You May Also Like