How should we be, when in quarantine? PL|EN

0 Shares
0
0
0
 

 

 

I have never expected to experience something similar to what is happening right now. I have always been afraid of war, this is my greatest fear and I often wondered what would happen if. Not once I thought that I could live in an epidemic or pandemic. All similar events have always seemed so far in history, and in the meantime, somehow I’m now part of the history that others will learn in the future.

In times like this, some of us have the opportunity to stop and re-evaluate our lives, while others work days and nights to ensure the safety and well-being of society. At such moments, the average person begins to think about the meaning of their existence, how he uses his life. When checking social media, I can see how many people enjoy their free time at home, which they now have to fill. They work out, learn a new language, read, bake, develop new skills while trying to persuade others to work on themselves. And it’s great. However, we often forget to assure others that there is nothing wrong with feeling stressed out and not wanting to do anything. So many people around us are struggling with various mental illnesses that we have no idea about. Stress in this situation is inevitable, and there are thousands of ways to deal with it.

There are hundreds of answers on how to deal with all this. None of us should forget, however, that there is nothing wrong with feelings of anger, sadness or resentment. We should not feel bad about the fact that our favourite influencer at home throughout the day, managed to bake a cake, work out, record three vlogs, clean up, read half of our favorite book, and still found time to watch the new episode of the series. It is great, that someone has got so much energy and motivation! However no one can feel worse just because they decided to spend this day in bed, venting their emotions. In times like this, let’s support ourselves as much as we can, let’s not get crazy, talk to loved ones, because that’s the only way we can help each other.

Personally, this is my tenth (?) day of quarantine. I am alone in my room, unable to leave the house even with my dog, after returning from the UK. I had to face the decision about whether to return to my family at this time or live my normal life. Ultimately, for the peace of my loved ones and with a desire to take advantage of this free time from work and study, I decided to fly to Poland for around a month. How do I manage with quarantine? Well, there are better and worse days. I lack motivation for anything because the less I have to do, the lazier I become. Sometimes I regret the hours spent in bed, but this is how I deal with stress. Like everyone, I can’t wait for it to return to normal.

Hey, but at least I found the motivation to come back here. I don’t count on my fingers how many times I took breaks, but I guees, each of us needs them.

 

I’ve always been opposed to selfies on the blog, but I haven’t had the opportunity to go for a walk to do a photo session. Taking advantage of free time and a new palette, I decided to do makeup, the effect of which you can see in the pictures. And soon you will get a review of this palette. 

And how are you dealing with this unusual situation?

 

0 Shares
0 comments
  1. Ja tez nie spodziewałam sie ze spotka nas cos takiego w tych czasach. Ja całe szczęście pracuje zdalnie wiec polowe dnia zajmuje mi praca. Dlatego tez w tygodniu raczej nie narzekam na nadmiar wolnego czasu, jedynie w weekendu. Przez czas kwarantanny nadrabiam filmy i seriale i zdecydowanie wiecej gotuje ;D

  2. Przyszły niesamowicie trudne czasy, musimy być sili i pozytywnie nastawieni i przeczekać ten zły czas. Będzie wszystko dobrze <3
    Makijaż bardzo fajny, wesoły i pozytywny 🙂
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

  3. Straszne czasy, trzymajmy się wszyscy zdrowo i doceniajmy to, co mamy. Obserwuję i zapraszam częściej do siebie, pozdrowienia ☺

  4. Powiem szczerze ,że mimo iż staram się wypełnić czas i widzę plusy to jednak do mnie to niezbyt dociera…
    Raz mam doła, a raz jestem pełna energii.
    Oczywiście że nie ma nic złego w tych uczuciach ale taka huśtawka nastrojów meczy mnie trochę…
    Mam nadzieję że niebawem zacznie wszystko wracać do normy 🙂
    Pozdrawiam
    Lili

  5. Mam to szczęście, że mieszkam na wsi i jak chce sobie wyjść, to mam podwórko, ląkę i prywatny las. Siedząc ciągle w domu można oszalec. Nie diwię się, że ludziensa tacy rozdrażnieni i zestresowani. Jednak dużu ludzi znajduje w tej słabej sytuacji korzyści, co jest super. Może po wszystkim będziemy lepszymi ludźmi.

  6. Super, że masz możliwość pracy zdalnej! Ja zawsze marzyłam o tym, by móc pracować z domu, ale jak teraz widzę, jak świetnie mi idzie nauka zdalna, to chyba nie byłby dla mnie najlepszy pomysł. 😀

  7. Również mam to szczęście, że mieszkam na wsi. To naprawdę szczęście. Mogę sobie wyjść na swój ogród z pieskami, w pola.. dla mnie ta natura zawsze była rajem, teraz stała się prawdziwym Edenem.. 😉 Ściskam!

    Zapraszam do mnie

  8. Chyba nikt nie spodziewał się tego, że epidemia wkroczy do naszego kraju, a jednak. Ja mieszkam na wsi to aż tak tego nie odczuwam, tego odosobnienia, smutku, czy strachu. Swobodnie mogę sobie wyjść do ogrodu czy na łąkę 🙂

    PS. Ładnie wyglądasz 🙂

  9. Ja też wróciłam z UK i już przeszłam swoja kwarantannę myślę, że nikt nie spodziewał się tego obrotu sytuacji i mam nadzieję, że za niedługo wszystko zaczyna wracać do normy chociaż myślę, że miną długie miesiące zanim to wszystko się skończy 🙂

  10. ja chodzę do pracy, a po pracy od razu do domu. Uwielbiam z tego domu wychodzić, więc teraz weekendy są dla mnie ciężkie… A kiedyś myślałam,że domator ze mnie!

  11. Nigdy nie sądziłam, że może spotkać nas coś takiego. Życie jest na prawdę bardzo nieprzewidywalne. Mam nadzieje, że cała sytuacja w końcu ucichnie i wszyscy odzyskamy wewnętrzny spokój 🙂
    Ślicznie kochana wyglądasz, inspiracyjny makijaż.
    Pozdrawiam serdecznie!

  12. Chyba nie ma osoby, która by przewidziała że przyjdą tak trudne czasy. I nagle okazuje się, że każdy z nas jest równy a niestety tak często o tym zapominamy. Trzeba to jakoś wytrwać, byleby w zdrowiu 🙂

  13. Myślę, że każdy z nas jest w szoku, że coś takiego nas spotkało. Trudny czas. Zgadzam się, że jak się nie ma obowiązków to człowiek robi się bardziej leniwy. Mam to samo.

  14. Ale świetny oraz nietuzinowy makijaż.
    Też mnie ta sytuacja mało co cieszy, ale staram sie na ile to możliwe zostać w domu ( niestety niekiedy musze fizycznie wpadac do biura i załatwiac soprawy zwiazane zpoczta etc) i wykorzystywac ten czas najlepiej jak sie da- nauka jezyków, rysowanie, puzzle, ksiażki czy seriale.

    Trzymaj sie cieplutko
    Karolina

  15. no powiem szczerze, ż emnie to rpzeraża wsyztsko.. is erio się cuzję jkaby była wojna… masakra jakaś… wię coby to przeszło jka najsyzbciej ;))

  16. Trudne czasy… Kto by przypuszczał, że w takim np. Londynie – centrum kapitalizmu – będzie się widywać kilkudziesięciometrowe kolejki przed sklepami. Jak w PRL-u normalnie :O.

  17. The makeup is lovely! I spent my first two weeks quarantined being lazy. These last few weeks though I've found motivation to start working on my to do list and start projects around the house that I have been neglecting. Stay safe!

  18. Przerwa na blogu dotyczyła również mnie i czas kwarantanny dobrze mi miejmy nadzieję pod względem bloga wyjdzie, bo postanowiłam wrócić. Co do stresu dopadających niektóre osoby… dopadł on również moich rodziców, gdy do nich przyjechałam starałam się ich uspokoić i chyba mi się udało-na szczęscie!

  19. Moich rodziców również i właśnie ze względu na nich wróciłam na ten czas, oby i mnie się w końcu udało ich nieco uspokoić 😉

  20. Sytuacja trudna dla nas wszystkich i smutna bo nie dość, że normalnej Wielkanocy nie będzie to najgorszy jest brak widzenia się z bliskimi 🙁 To mnie napawa smutkiem a tak to moje życie super dużo się nie zmieniło bo pracuję w domu jako freelancer. Jedynie co to mniej się wychodzi i tylko w razie potrzeby.

  21. Wiadomo, że każdy na swój sposób radzi sobie z tą sytuacją. Ja też pracuję z domu ale nie narzekam choć mój P miał początkowo problem z odnalezieniem się w tej sytuacji. Na szczęście mam malutki ogródek, który odkrywam i mogę się cieszyć zielenią i kwiatami 🙂 fajny makeup i świetnie, że wróciłaś na bloga 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You May Also Like